Przygotowania cz. I – jak kupić bilety na Kolej Transsyberyjską?

Siema,

Mam zbyt małą wiedzę i w związku z tym nie czuję się wystarczająco na siłach, aby opisać wam wszystkie aspekty związane z Transsybem. Zresztą zapewne dokładne przedstawienie tematu, to materiał na kilka postów, a nie chcę przynudzać i brodzić w nieskończonej głębokości tego tematu rzeki. Więcej będę wiedział po powrocie i zapewne wtedy się pokuszę o rozszerzenie tematu ;P
W tej notatce postaram się zbytnio nie komplikować sytuacji i sprezentować jedynie kilka najprzydatniejszych kwestii związanych z zakupem biletów na tą kolej. Tak, żeby trafiło to do prostego człowieka, a nie hurr durr wielkiego podróżnika. Powiedzmy, że do wyboru macie trzy opcje ich nabycia:

  1. Biuro podróży,
  2. Pośrednictwo zakupu (przykładowo Tutu),
  3. Robicie to samodzielnie,

Oczywiście każda z tych opcji, podobnie jak wszystko w życiu ma swoje wady i zalety. Skorzystanie z jednego z dwóch pierwszych punktów wiąże się z szybkim i pewnym zakupem przepustki do bram Sybiru 😉 Z chęcią zostaniecie wyręczeni z planowania każdego najdrobniejszego szczegółu wspomnianego procesu. Podajecie informacje skąd, dokąd, jakie warunki, przystanki, odcinki, inne udogodnienia, etc. Uogólniając można założyć ręce za głową, odprężyć się na fotelu i zostawić komu innemu ten cały ambaras. Minusem takiego wyjścia jest niestety cena, która będzie relatywnie wyższa od samodzielnego zakupu. Wpływa na nią wiele czynników, m. in. dostępność miejsc i okres czasu, w którym interesuję was przejazd koleją (im szybciej, tym drożej). O ile więcej zapłacicie? Zależy od pośrednika i rodzaju oferty z jakiej skorzystacie (a tego tałatajstwa jest multum).

Dla innych, którzy mają czas i cierpliwość (a przy okazji chcą się czegoś nauczyć) istnieje opcja samodzielnego zakupu, którą sam wybrałem i na której teraz się skupię. Uprzedzam, że nie będzie to skomplikowane, także nie ma się czego bać 🙂

W pierwszej kolejności należy odwiedzić stronę internetową Rosyjskich Linii Kolejowych i zarejestrować się tam jako nowy użytkownik. Dla osób, których rozwiązywanie rosyjskiej cyrylicy nie jest mocną stroną, w prawym górnym rogu istnieje możliwość przełączenia się na język angielski.

Kolejnym krokiem, powinno być wybranie zakładki see timetable/buy ticket.

1

Po kliknięciu w to miejsce, ukaże się wam miejsce, w którym wpiszecie podstawowe, główne informacje (skąd, dokąd, godzina, data, powrót). Apropos godziny…Dobrze wiedzieć, że w tym przypadku jak i przy innych okazjach w pociągu obowiązuje czas moskiewski i wszystko jest w nim podawane!

2

Po uzupełnieniu niniejszych danych pojawi się opcja buy ticket, którą rzecz jasna wybieracie. Konsekwencją tego będzie możliwość wybrania odpowiedniego kursu i podróżnej klasy. Cena, która jest od niej zależna będzie podana w rubryce obok, w rosyjskiej walucie – rublach.

3

 


Klasa

Zapewne ciekawi was kwestia podróżnych klas. Już spieszę z wyjaśnieniami:

  1. Pierwsza klasa— coś dla osób ceniących sobie prywatność. Dwumiejscowe przedziały z kanapami, które mogą pełnić funkcję łóżek,
  2. Druga klasa (tzw. kupe) – przedziały są czteroosobowe, z piętrowymi łóżkami,
  3. Trzecia klasa (tzw. platzkarta) – stricte sypialny wagon bez przedziałów. Poszatkowany jedynie segmentami, w których znajduję się sześć piętrowych łóżek (w sumie 54 na wagon). Najtańsza opcja. De facto mój wybór. Idealne miejsce dla osób szukających kontaktu z innymi podróżnymi,
  4. Czwarta klasa – tylko miejsca siedzące;

Miejsca
Kontynuując zakupy. Jeśli wybraliście już satysfakcjonującą klasę, oraz pociąg czas skupić się na miejscach. Wg. mnie najlepszym wyborem powinny być miejscówki w okolicach środka wagonu. Czemu? Ponieważ w trakcie podróży nie będzie wam towarzyszył zapaszek z toalet (które są dwie i znajdują się na przeciwległych końcach wagonu). Do tego zaraz przy wejściu znajduję się samowar (darmowa gorąca woda #janusznosacz), przy którym zapewne będą zbierały się tabuny ludzi. Rzecz jasna bilety w pobliżu wcześniej wspomnianych lokacji są diametralnie tańsze. Jako ciekawostkę podam fakt, że przy samowarze znajduję się przedział prowadnicy (pani konduktor) i gdzieś w korytarzu znajduje się nawet kilka gniazdek na prąd. Wniosek z tego prosty. Albo podczas jazdy przestawicie się na detoks od elektroniki, albo wyposażcie w powerbanki.

4


Zbliżając się do końca, pozostało jedynie uzupełnić dane osobowe. Wyprzedzając pytania. W rubryczce, w której należy podać typ dokumentu, wybierzcie foreign document. Dodatkowo można wykupić ubezpieczenie, lub pościel (co polecam, bo kosztuje grosze).

5

Za bilet bez problemu zapłacicie kartą kredytową, lub debetową. Jedyny wymóg jest taki, że musi posiadać zabezpieczenie 3-D Secure, co w aktualnych czasach jest już standardem. Delikwent w rozszerzeniu *pdf zostanie w ciągu kilku sekund przesłany na waszą skrzynkę e-mail.

Jak to wygląda cenowo? Ja za bilet w platzkarcie, na odcinku Moskwa – Irkuck zapłaciłem 7832.9  rubli (453 PLN). Chyba nie jest to drogo biorąc pod uwagę fakt, że to podróż przez 4202 km. (2611 mil) rozbita na około cztery dni. Kolejny wydatek, czyli bilet na odcinek Irkuck – Naushki (miejscowość przy granicy z Mongolią) to koszt 1671.5 rub. (96 PLN). Przy wejściu do pociągu bez żadnego problemu możecie użyć wcześniej wydrukowanego na komputerze biletu. W celu ułatwienia życia niektóre z nich posiadają oznaczenie E-registration. W takim wypadku wystarczy jeżeli w pociągu wylegitymujecie się dokumentem, którego użyliście przy zakupie.

PS Jak widzicie jest to proces prosty jak konstrukcja cepa. Jeśli jednak będziecie mieć jakieś pytania, walcie do mnie jak w dym 🙂


W następnym wpisie, zmora wszystkich podróżniczych wolnych dusz – wizy. Łatwo nie było, a czekały mnie przeboje z trzema państwami…

Z Panem Bogiem,

Bartosz Kwiek, 12.06.18, Londyn.

Magiczna trzydziestka.

Siema,

DSC_0009

Jak zapewne wiecie, w tym roku stuknie mi trzydzieści wiosen. Jakiś czas temu uknułem sobie w głowie, że chcę spędzić te urodziny w wyjątkowy sposób. W związku z tym nawiedziło mnie kilka pomysłów. Po odsianiu ziarna od plew, doszedłem do wniosku, że polecę do USA. W telegraficznym skrócie chciałem wypożyczyć Mustanga cabrio, przejechać Route66 (z Chicago do LA) i finalnie udać się do Las Vegas by wpaść tam w wir urodzinowego melanżu (18 lipca). Pomimo zapięcia wszystkiego na ostatni guzik, wyjazd uniemożliwił mi iście prozaiczny powód. Brak wizy. Odmówiono mi jej osiem razy… Jeśli jest tu ktoś kto jakimś cudem nie zapoznał się z całą sytuacją zapraszam do działu Stany Zjednoczone, gdzie zaprezentowałem cały plan na swój niezrealizowany, urodzinowy wyjazd.


Szczęście, w nieszczęściu, że kiedy plan dosyć wcześnie spalił na panewce i pozostał mi około rok czasu na realizację innego, zastępczego pomysłu. Kilka z nich nie wypaliło w ostatecznym rozrachunku (na przykład spędzenie urodzin na Antarktydzie, które nie doszło do skutku ze względu na interesujący mnie termin – lipiec, polarna zima). Laureat wyłonił się całkiem niedawno… Nauczony poprzednim razem, nie chcąc zapeszać odwlekałem moment podzielenia się z wami moim planem. Chciałem być absolutnie pewien, że wyjazd wypali i na mur beton pozytywnie pozałatwiam wszystkie z nim związane kwestie. W końcu nadszedł najwyższy czas, abym przedstawił wam projekt swojej najbliższej podróży.

dad


Jak mam być szczery to nie pamiętam co było moją inspiracją, ale wkręciłem sobie, że chcę na urodziny przejechać się koleją transsyberyjską. Jednak jakoś takie mało spektakularne się to wydawało…Trzeba było wprowadzić trochę udziwnień do tego pomysłu. Doszedłem do wniosku, że przejadę ją, z Moskwy aż do Pekinu, z którego wrócę samolotem do Londynu. Jednak wyglądało to dalej zbyt prosto i monotonnie… Pomysłem podzieliłem się z kolegą Maćkiem,  który zjadł zęby na autostopie. Z bananem na ustach wyraził chęć towarzyszenia mi w tym tripie. Kilka wspólnych burz mózgów zaowocowało nowymi ciekawymi pomysłami na etapy podróży. Od kilku ładnych lat nie jechałem nigdzie stopem, więc pomyślałem, że warto sobie przypomnieć stare czasy i rozruszać zastane stawy. Im będę starszy tym więcej rzeczy będzie mnie powstrzymywało od tego rodzaju podróży, także nie omieszkałem skorzystać z tego typu transportu. Uogólniając wszystko spełzło na tym, że spotykamy się w Rosji, którą przemierzamy koleją transsyberyjską, po czym udamy się stopem przez Mongolię i Chiny. Tam śpimy gdzie (i u kogo) popadnie i jemy co popadnie. Dla mnie ostatecznym przystankiem będzie miasto Xi’an, z którego przez Finlandię wrócę samolotem do Londynu. Maciej natomiast prawdopodobnie będzie kontynuował swoją tułaczkę. Do jakiego miejsca? Dowiecie się za pewne z jego strony na Facebooku – NonStopAutostop.


Przybliżony plan wyjazdu w języku angielskim, zawieram poniżej:

mapa

  1. Flight from London to Moscow ( 09.07.18),
  • sightseeing Moscow;
  1. Sleep in (09.07.18-11.07.18) Moscow (hostel),
  2. Trans Siberian Railway from Moscow to Irkutsk (11.07.18-15.07.18),
  3. Spend four days on the Olchon island and celebrate their my birthday (15.07.18-19.07.18),
  • Olchon island is the biggest island on the Bajkal lake, which is the biggest lake on the Earth. Olchon island is also famous because of a Shamanic history of this place,
Źródło: https://thumbs.dreamstime.com/b/view-shaman-rock-lake-baikal-olkhon-island-russia-view-shaman-rock-ritual-tree-colorful-ribbons-hadak-107463032.jpg
Źródło: https://thumbs.dreamstime.com/b/view-shaman-rock-lake-baikal-olkhon-island-russia-view-shaman-rock-ritual-tree-colorful-ribbons-hadak-107463032.jpg
  1. Trans Siberian Railway from Irkutsk to Naushki (19.07.18-20.07.18),
  2. Cross the border (Russia-Mongolia) Naushki – Kyakhta (Russia-Mongolia) (20.07.18),
  3. A hitchhike through Mongolia,
  4. Cross the border (Mongolia-China) Zamyn-Üüd – Erenhot (30.07.18),
  5. A hitchhike through China,
  6. Travel from Erenhot to Datong,
  • Xuankong Temple – a monastery at the top of a mountains,
Źródło: https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/b/bf/Hunyuan_Xuankong_Si_2013.08.30_09-02-11.jpg/1200px-Hunyuan_Xuankong_Si_2013.08.30_09-02-11.jpg
Źródło: https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/b/bf/Hunyuan_Xuankong_Si_2013.08.30_09-02-11.jpg/1200px-Hunyuan_Xuankong_Si_2013.08.30_09-02-11.jpg
  • The Yungang Grottoes;
Źródło: http://www.chinaculturetour.com/images/tours/shanxi/yungang-grottoes-1.jpg
Źródło: http://www.chinaculturetour.com/images/tours/shanxi/yungang-grottoes-1.jpg
  1. Travel from Datong to Danxia Mountains,
  • the famous Rainbow Mountains;
Źródło: http://www.awakeningstate.com/wp-content/uploads/2016/03/Rainbow-Mountains-in-China-at-the-Zhangye-Danxia-Landform-Geological-Park-in-Gansu-1.jpg
Źródło: http://www.awakeningstate.com/wp-content/uploads/2016/03/Rainbow-Mountains-in-China-at-the-Zhangye-Danxia-Landform-Geological-Park-in-Gansu-1.jpg
  1. Travel from Danxia Mountains to Xianyang,
  2. Flight back to London from Xianyang, Shaanxi (Xi’an International Airport XIY) (09.08.18);

Z grubsza tak to wygląda. Mongolia to dla mnie biała plama, której wypełnienia podjął się Maciek. Paradoksalnie, nazwanie tego planu sztywnym byłoby nadużyciem. Poza kilkoma punktami, które na pewno chcę zobaczyć ograniczają mnie jedynie czas (na podróż przeznaczam miesiąc), bilety na pociąg, samolot i wizy (w kolejnym poście skupię się na przybliżeniu wam tych kwestii). Cytując słowa znanej piosenki wszystko się może zdarzyć, gdy głowa pełna marzeń.


Póki co nie mam bladego pojęcia w jaki sposób będę prowadził relację z tego wyjazdu. Nie należę to ludzi, którzy nie ruszają się z domu bez tabletu, czy innego laptopa (i jak mam być szczery to wątpię, że znalazłbym czas na pisanie bieżących relacji na bloga). Do kontaktu z cywilizacją i robienia zdjęć, będzie mi służył smartphone. Sądzę, że skończy się codziennym dodawaniu kilku zdań z przebiegu wyprawy na mój fanpage, okraszonych zdjęciami z trasy. Po powrocie na spokojnie skupię się na sporządzeniu kilku ciekawych artykułów. Jeśli macie jakieś sugestie koniecznie dajcie znać!

Ciekawych dalszego przebiegu zdarzeń i opisu mojego wyjazdu zapraszam do śledzenia mojej:

  1. Strony internetowej – www.kwieqnahamaq.pl

  2. Fanpagea na Facebooku – https://www.facebook.com/bjkwiek/

  3. Profilu na Instagramie – @kwieqnahamaq


Do kolejnego,

Strzałka,

Bartosz Kwiek, 07.06.18, Londyn.

PS Pani ze zdjęcia przy artykule to tylko siostra.