Źródło: https://news.usni.org/wp-content/uploads/2016/04/Flag_map_of_China__Taiwan.png

Przygotowania cz. II (wizy) – Chiny

Siema,

W dzisiejszym wpisie na warsztat lecą Chiny 🙂

 

Chiny

ch

  1. Gdzie?

ch1 ch11

  • Chińską wizę można uzyskać na kilka możliwych sposobów:
    1. W ambasadzie,
    2. Generalnym konsulacie (Manchester, Edynburg, Belfast),
    3. Centrum wizowym (tam skierowałem swe kroki);
  • Chinese Visa Application Service Centre – 12 Old Jewry, London EC2R 8DU
  • Czynne: pn-pt: 9-16, sb-nd: nieczynne,
  1. Wiza:
  • Strona internetowa: http://bio.visaforchina.org/LON2_EN/
  • Formularz wizowy: http://bio.visaforchina.org/LON2_EN/upload/file/20180501/application%20form_4kmQ0S.pdf
  • Najczęstsze zadawane pytania: http://bio.visaforchina.org/LON2_EN/generalinformation/faq/
  • Koszta wizy: http://bio.visaforchina.org/LON2_EN/upload/file/20180427/2017-12-06%20updated%20schedule%20of%20fees%20_762oUd.pdf
  • Jakiego typu wizy potrzebujesz: http://bio.visaforchina.org/#/guideNav/Guidance?visacenterCode=LON2&request_locale=en_US&site_alias=LON2_EN
  1. Czego potrzeba?
  • Cierpliwości 😉
  • Lista dokumentów koniecznych do aplikowania o wizę: http://bio.visaforchina.org/#/guideNav/steps/step1
  1. Rady:
  • Dobrze wiedzieć, że o wizę do Chin można również aplikować korespondencyjnie. Do listu należy załączyć komplet potrzebnych dokumentów, oraz dowód uiszczenia stosownej opłaty wizowej (vide http://bio.visaforchina.org/LON2_EN/upload/file/20180427/payment%20authorization%20form.pdf). Niestety pomimo to, trzeba umówić się wcześniej na spotkanie i stawić się w odpowiedniej placówce, w celu zdjęcia odcisku palców,
  • Pamiętajcie, że formularz wizowy nie może być wypełniany na komputerze! W grę wchodzi tylko odręczne pismo,
  • Upewnijcie się, że jesteście w posiadaniu biletów wjazdu i wyjazdu z Chin,
  • Jeśli wam się spieszy, istnieje możliwość przyspieszonego trybu wydania wizy. Trwa to kilka dni (bodajże dwa). Wystarczy zaznaczyć odpowiednią opcję na formularzu wizowym. Oczywiście wiąże się to z dodatkowymi kosztami,
  1. Moje przeżycia:
  • Wyposażony we wszystkie potrzebne (tak sądziłem) dokumenty zawitałem w skromne progi Chińskiego Centrum Wizowego w Londynie. Jednym z wymogów, potrzebnych do uzyskania wizy jest przedstawienie planu swojej podróży. Standardowo chcąc się perfekcyjnie przygotować, sporządziłem aż nadto dokładny plan wydarzeń. Napisałem tam dużo za dużo. Nie chodzi o to, że nieprawdę. Po prostu mogłem pominąć pewne rzeczy, aby nie mnożyły kolejnych pytań wokół mojego wyjazdu. Idąc za ciosem niestety słowo stało się ciałem i tak stanąłem w ogniu pytań. Dodatkowo zażądano ode mnie biletu przylotu i wylotu z Chin (Standardowe wymogi. Zapomniałem o tym ;P). Z powodu, że ze względu na plan tego miesięcznego tripa nie jestem w stanie przedstawić pierwszego biletu, poproszono mnie o okazanie jakiegokolwiek dowodu na przekroczenie granicy Mongolsko – Chińskiej. Granicę zamierzam przekroczyć autostopem czyli odpowiedź była jasna… 😉 Z braku laku pomyślałem, że dobrze dostarczyć wszystkie potwierdzenia planowanej podróży przed przyjazdem do Chin. Bilety na Kolej Transsyberyjską, rezerwacje hotelowe, lot do Moskwy, etc. To akurat małe piwo, bo mogłem to wydrukować na poczekaniu. Jak pomyślałem, tak i zrobiłem. Wróciłem z niniejszymi papierkami po około godzinie. Niestety i to nie wystarczało. Pani, której przyszło mnie obsługiwać nadal brakowało dowodu opuszczenia Chin. Zostałem odprawiony z kwitkiem. Zaklepany wcześniej dzień wolny przepadł, nic nie załatwiłem, zmarnowałem tylko czas.
  • Oczywiście nie zamierzałem się poddać (tj. zwrócić się do biura pośrednictwa wizowego) i planowałem donieść brakujące kwity. Niestety, w okresie wakacyjnym Chińskie Centrum Wizowe było przepełnione, więc zarezerwowanie kolejnego spotkania stało się niemożliwe. Sprawa nadal się komplikowała. Na szczęście wręczono mi swego rodzaju carte blanche, czyli możliwość ponownego spotkania w terminie jaki mi będzie odpowiadał. O tyle dobrze. Nie wiedziałem tylko jak ugryźć kwestię udokumentowania wjazdu do Państwa Środka. Mniejsza. Zapewne jak zwykle, szeroko się uśmiechnę, poświecę oczami i jakoś to będzie. Pozostało mi jeszcze znaleźć na spokojnie odpowiednio tani lot powrotny. Spędziłem chwilę przy komputerze i już w kieszeni był lot z X’ian, przez Helsinki do Londynu za około £339. Jedna z najtańszych możliwych opcji (i najbardziej komfortowych). Summa summarum, podczas kolejnej wizyty w tejże placówce, wszystko było OK, z wyjątkiem odpowiedzi na pytanie WHERE IS YOUR ENTRANCE TICKET TO CHINA? 😀 Ponowne przedstawienie planu mojego podróży nie kupiło pani, która odbywała ze mną rozmowę. Powiedziała, że mam dwa wyjścia. Nie dostanę wizy (z powodu braku biletu wjazdowego), albo napiszę teraz oficjalne pismo do ambasadora Chin (czy kogoś tam innego ważnego) z prośbą o wizę. Mimo wszystko będę musiał uiścić opłatę manipulacyjną, która w przypadku fiaska nie zostanie mi zwrócona. Długo się nie zastanawiałem. Szrajbnąłem to pisemko i po tygodniu odebrałem wizę 🙂

PS Standardowo w razie pytań, walcie jak w dym. Będzie mi bardzo miło komuś pomóc.


 

Pozostałe wpisy dotyczące mojej lipcowej wyprawy do: Rosji, Mongolii i Chin przeczytacie tu:

1. Zarys pomysłu: http://kwieqnahamaq.pl/magiczna-trzydziestka/
2. Przygotowania do wyjazdu:
Część pierwsza:
zakup biletów na Kolej Transsyberyjską: http://kwieqnahamaq.pl/przygotowania-cz-i-jak-kupic-bilety-na-kolej-transsyberyjska/

Część druga:

poradnik jak uzyskać wizę do Rosji: http://kwieqnahamaq.pl/przygotowania-cz-ii-wizy-rosja/


Serdecznie pozdrawiam,

Bartosz Kwiek, Londyn, 27.06.18

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *