Wyjazd do Japonii – przełożony.

Siema,

Chromolić Koronawirusa. Niestety, ale restrykcje (strasznie irytuje mnie słowo „obostrzenia”) narzucone z tytułu pandemii kolidują z moimi planami. W związku z tym chyba najlepszym posunięciem, na które mogłem się zdobyć było anulowanie mojego czerwcowego pobytu w Japonii i przełożenie go na bliżej nieokreślony termin kiedy obecna sytuacja ulegnie stabilizacji (mam nadzieję, że w grę wchodzi przyszły rok – najbliższy realny termin).

Ciężko mi było podjąć taką decyzję, gdyż skrupulatnie od około pół roku odkładam pieniądze na ten pobyt odmawiając sobie prawie wszystkiego (łącznie z wyjazdami poza miasto – dlatego od dłuższego czasu nic tu nie szrajbnąłem). Na szczęście odwołanie całej tej imprezy dużo mnie nie kosztowało (finansowo…). Jedyne koszta, które poniosłem to:

  • £328,42 – koszt biletów lotniczych w dwie strony (udało mi się dorwać mega okazję). Londyn-Moskwa-Tokio-Moskwa-Londyn,
  • £39,41 – do biletu zakupiłem również pakiet „Cancellation Protection” (umożliwia on zwrot 85% poniesionych kosztów w razie anulowania lotu),
  • £90,85 – koszt uczestnictwa w treningu sumo w Tokio (lepiej szybko to zarezerwować, bo miejsca schodzą jak gorące bułeczki),

W sumie £458,68. Prawie całość do mnie wróciła. WSIO.

Resztę wydatków zostawiłem na później (minimum miesiąc przed wyjazdem). Nie będę tu teraz wszystkiego wymieniał (ogarnę cały spis i będę bardziej wylewny po zrealizowanym pobycie w „Kraju kwitnącej wiśni”). Warto natomiast wspomóc co poniektórych radą, aby przy bookowaniu noclegów korzystać z opcji „free cancellation”. Pozwoli to na uniknięcie zapłaty nawet do czasu ostatnich tygodni przed akomodacją.

Wisienką na torcie było:

  • Japonia: zawieszenie ruchu bezwizowego  dla obywateli RP,
  • Japonia: zakaz przekraczania granicy dla Polaków,
  • Japonia: zawieszenie ważności wcześniej wykonanych wiz pozwalających na jednorazowy pobyt w Japonii,
  • Japonia: wprowadzenie stanu wyjątkowego,
  • źródło:https://www.japan.travel/en/uk/
  • Anglia: lockdown;

Prócz grzkich żali i spowiedzi niczym w konfesjonale dorzucę kilka bonusików od siebie. Powiedzmy, że robię to w ramach udowodnienia wam, że nie ściemniam z tą Japonią, tylko faktycznie coś działałem. Może to komuś się do czegoś przyda:

Mapa Nikko.
Mapa Hakone.
PS Ten trip planowałem na 15 dni. Przy ponownym zakupie biletów dołączę z 3 i deko zmodyfikuję swój terminarz, aby był trochę luźniejszy. Nie wydaję mi się, żebym planował rezygnację z odwiedzenia, której z wymienionych lokacji. Jeśli chciałbyś/-ałabyś dołączyć do tej podróży to feel free to contact with me.

Serdecznie pozdrawiam,

Bartosz Kwiek Londyn, 25.04.20 r;

Rosja, Mongolia, Chiny – wyjazd odwołany.

Witam, niestety jestem zmuszony odwołać mój mający mieć początek dzisiaj wyjazd do Eurazji (Rosja, Chiny, Mongolia). Wczoraj na kilka godzin przed wylotem dowiedziałem się, że mój towarzysz nagle zmienił zdanie i odwidział mu się wylot do niniejszych państw. W związku z tym, stanąłem przed wyborem czy pokonać założoną trasę samotnie, czy zrezygnować z niej i zostać w domu. Ze względu na to, że w życiu pozostał mi tylko ojciec, z którym wspólnie mieszkam, zadecydowałem o odpuszczeniu tej podróży. Nie miałbym serca zostawiać go samotnie z myślami, co się dzieję z jego synem na mongolskich i chińskich zadupiach. Zapomniałem o egoizmie i podjąłem wcześniej wspomnianą decyzję.

Przepraszam, że tylu z was zaangażowałem w śledzenie tej podróży. Nie sądziłem, że kiedyś przyjdzie mi robić gębę z dupy, ale z niezależnych ode mnie przyczyn tak wyszło. Liczę na nić zrozumienia z waszej strony. Przepraszam.

Bartosz Kwiek, 09.07.18

 

Przygotowania cz. III – zawartość plecaka, bilety i reszta spraw.

Siema,

Przybliżyłem już wam kwestię zakupów biletów na Kolej Transsyberyjską. Druga i zarazem najbardziej frustrującą część papierkowej roboty – wizy, też już za nami. Miałem zamiar rozdzielić na kilka tematycznych wpisów pozostałe przygotowania, aczkolwiek ze względu na zbliżający się dzień wyjazdu muszę podkręcić tempo. Postaram się wszystko zawrzeć w tej jednej notatce. Mimo wszystko mam nadzieję, że nie wprowadzę tu zbędnego chaosu i klarownie wszystko opiszę.

Bilety

1. Bilet do Moskwy. Kupiłem go strasznie wcześnie (chyba w styczniu), a mimo to ceny nie były zbyt zachęcające. Wiadomo, że bezpośrednie loty są dużo droższe, a z tytułu, że interesowała mnie konkretna data, nie miałem zbyt dużego wyboru. Opcja ta odeszła do lamusa. Najatrakcyjniejszy cenowo i czasowo lot, miał odbyć się z godzinną przesiadką w Brukseli, liniami „Brussels Airlines”. Naturalnie ze względu na plecak i nóż, wykupiłem opcję dodatkowego bagażu (tyczy się to także lotu powrotnego). Cena za ten pakiet, to około £150.

2. Dojazd z moskiewskiego lotniska do centrum miasta. Polecam skorzystać z usług tamtejszej firmy transportowej (coś ala angielski „National Express”) – „Aero Express”. Ich strona internetowa to – https://aeroexpress.ru/en/ Obsługują sieć pociągów, dowożących pasażerów bezpośrednio do kilku stacji w obrębie centrum Moskwy. Cena biletu to około 420 rubli. Rzecz jasna, sprzedaż internetowa jest jak najbardziej możliwa 😉

3. Bilet powrotny z Chin. Jak już wcześniej pisałem. Miejsce swojej „mety” wyznaczyłem stosunkowo późno i zmusiła mnie do tego chińska procedura wizowa. Z tytułu, że zamierzam odwiedzić pasmo gór tęczowych w rejonie Danxia, szukałem lotniska w pobliżu tego miejsca. Najbardziej pasowało mi lotnisko w mieście Xi’an (Tam gdzie znajduje się terakotowa armia. Notabene kiedyś tam byłem – http://kwieqnahamaq.pl/chiny-xian-i-longsheng-smoczy-grzbiet/). Z tytułu na brak bezpośrednich lotów w interesującym mnie terminie (11 lipca), najbardziej odpowiadał mi ten z przesiadką w Helsinkach. Oferowały go linie „Finnair”, a jego koszt (z bagażem głównym to 3040 yuanów.  Tutaj małe wtrącenie 😉 Na pewno spotkam się z głosami typu „uuu! Czemu tylko lecisz na miesiąc?!”, itp. Dlatego, że 13 lipca mam bilety na koncert Iron Maiden w Londynie. Już zapewne wszystko jest jasne…

1. Ekwipunek

Plecak Osprey Aethor 60 litrów (+przeciwdeszczowy pokrowiec) (przed nadaniem plecaka pamiętajcie o tym, aby zapiąć wszystkie klamry i nakryć go pokrowcem, co zapobiegnie jego podarciu i innym zniszczeniom),

Generalnie zasada jest taka, że namiot, śpiwór i obuwie pakowane są do dolnej części plecaka. Komorę wyżej wciskamy odzież, a na samą górę jedzenie, kosmetyczkę, etc.

a) „Cztery kąty” :

  • Ultralekki śpiwór – „Volven Superlight 1” – waży tylko 800 gram i jest wielkości i grubości butelki z wodą. Kupicie go np. tu – https://www.skalnik.pl/spiwory-i-maty-syntetyczne,spiwor-superlight-i,132-k-617-16270-p
  • Ultralekki namiot jednoosobowy – „Naturehike 1” (szary) – 1152 gramy (inne kolory ważą więcej), zajmuję tyle miejsce co ramię dorosłego człowieka. Kupicie go np. tu – https://www.amazon.co.uk/Naturehike-Outdoor-Double-layer-Camping-Lightweight/dp/B073SMR139/ref=sr_1_3?ie=UTF8&qid=1530976564&sr=8-3&keywords=naturehike+1
  • Składana w harmonijkę karimata – „Thermarest Z-Lite”,

b) Odzież:

  • Polar,
  • Okulary przeciwsłoneczne,
  • Kapelusz,
  • „Nerka”,
  • Mały plecaczek,
  • Przenośna kurtka przeciwdeszczowa,
  • Obuwie zasłaniające kostkę i sandały,
  • 3x t-shity, 3x spodnie (długie bojówki, krótkie jeansy, długie dresowe z odpinanymi nogawkami), 3x bokserki (nie obcierają), 3x skarpety, kąpielówki, okulary do pływania,

c) Przeżycie:

  • Kubek i menażka,
  • Filtr do wody – „Lifestraw”,
  • Szwedzki nóż z krzesiwem szwedzkiej firmy „Mora” (solidna kompania),
  • Sznurek (np. do wieszania prania),
  • Kompas,
  • Igła, nitka, łata, taśma klejąca (można nią załatać dosłownie wszystko),

d) Higiena:

  • 2x ręczniki z mikrofibry,
  • Przybory higieniczne (pamiętajcie o nawilżanych chusteczkach! Czasami jest to jedyna droga, żeby uskutecznić poranną toaletę ;)),
  • Apteczka (+spray na moskity (DET minimum 50%!),

e) Reszta:

  • Harmonijka,
  • Zwykła latarka, latarka czołówka, kilka świeczek (pomogą chociażby w utrzymaniu ognia),
  • 2x powerbank, uniwersalna przejściówka, 2x adapter usb, 3x kabel micro usb,
  • Aparat wodo i wstrząsoodporny Fujifilm XP (+zapas baterii i kart pamięci, mały statyw),
  • 3x wodoodporne woreczki,
  • Kilka listów autostopowicza (po Mongolsku i Chińsku) +kilka markerów i długopisów,
  • Odblaskowa kamizelka i odblaskowe paski przypinane do plecaka,
  • Zeszyt,
  • Pamiątki dla kierowców (choinki zapachowe do aut z moimi spersonalizowanymi naklejkami),
  • MP3 Player,
  • 4x karabińczyki,

2. Aplikacje na telefon

Pierwotnie miałem w zamiarze wziąć z sobą tani, wodoodporny, wstrząsoodporny, z długim trybem życia baterii, smartfon made in China…Niestety jak to zwykle bywa cena nie idzie w parze z jakością i coś nie pykło z poprawnym funkcjonowaniem baterii. Telefon nie chciał się ładować, a ja nie miałem czasu na wysyłkę go do Chin w celu reklamacji. Ostatecznie pożyczyłem coś od ojca. Mniejsza, miałem pisać o aplikacjach:

  • Jakiś translator,
  • Aplikacja umożliwiająca połączenie z serwerami z z zagranicy (VPN) (Przydatne w Chinach, gdzie Google i Facebook jest blokowany. Weebo to taki chiński Facebook),
  • Dwie nawigacje, z mapami offline. Jedna to „MapsME”, a druga „Google Maps”,

3. Waluta

Generalnie zamierzam korzystać z karty debetowej/kredytowej. Na drobniejsze wydatki (w miejscach gdzie nie będzie bankomatów) przygotowałem śladowe ilości lokalnej waluty. Trochę chińskich yuanów i rosyjskich rubli. Niestety zakup zagranicą mongolskich tugrików graniczy z niemożliwością, więc biorę ze sobą kilkadziesiąt dolarów, żeby je wymienić w Mongolii. Oczywiście namawiam was, do wcześniejszego zgłoszenia w banku, że będziecie w tej i tej dacie, w tym i tym państwie. Zapobiegnie to blokadzie waszych kart płatniczych.

Doszedłem do wniosku, że nie kupuję żadnego podręcznego laptopa, bo to tylko strata kasy i za dużo to, to waży. Co ciekawsze rzeczy będę zapisywał w zeszycie i ostatecznie na blogu szrajbnę coś po powrocie. Z wyjazdu postaram się codziennie (kiedy będę miał zasięg) udostępniać zdjęcia, wraz z krótkim opisem (Instagram/Facebook). OK, uciekam, bo w poniedziałek o 6.50 mam samolot do Brukseli, a potem Rosja welcome to! 😉 Czuwaj!

PS Standardowo w razie pytań, walcie jak w dym. Będzie mi bardzo miło komuś pomóc.


Pozostałe wpisy dotyczące mojej lipcowej wyprawy do: Rosji, Mongolii i Chin przeczytacie tu:

1. Zarys pomysłu: http://kwieqnahamaq.pl/magiczna-trzydziestka/
2. Przygotowania do wyjazdu:
Część pierwsza:
zakup biletów na Kolej Transsyberyjską: http://kwieqnahamaq.pl/przygotowania-cz-i-jak-kupic-bilety-na-kolej-transsyberyjska/
Część druga:
– poradnik jak uzyskać wizę do Federacji Rosyjskiej: http://kwieqnahamaq.pl/przygotowania-cz-ii-wizy-rosja/
– poradnik jak uzyskać wizę do Chińskiej Republiki Ludowej: http://kwieqnahamaq.pl/przygotowania-cz-ii-wizy-chiny/
– poradnik jak uzyskać wizę do Mongolii: http://kwieqnahamaq.pl/przygotowania-cz-ii-wizy-mongolia/
Część trzecia:
– zawartość plecaka, bilety i reszta spraw : http://kwieqnahamaq.pl/przygotowania-cz-ii-wizy-rosja/


Serdecznie pozdrawiam,

Bartosz Kwiek, Londyn, 07.07.18

Przygotowania cz. II (wizy) – Mongolia

Siema,

Ostatnia wiza jaką wyjątkowo miałem przyjemność załatwić, miała zapewnić mi wstęp do niegdysiejszego imperium Czyngis-Chana – Mongolii. Przyzwyczajony do piętrzących się trudności, oschłej i niemiłej obsługi oraz ogólnego nieładu, nie spodziewałem się niczego innego po wizycie w tym miejscu. Jakże srogo się myliłem! Ambasada Mongolii znajduję się w niepozornym miejscu, zaraz pod poziomem ulicy. Są tam dwa małe pomieszczenia. W jednym ludzie czekają na swoją kolej (maksymalnie powinno zmieścić się tam około 20 osób), a w drugim odbywa się rozmowa przez okienko (podobnie jak na poczcie) z pracownikiem tej placówki. Obsługa jest miła i pomocna, co tylko potęguję pozytywną atmosferę tego miejsca 🙂

Mongolia

wizam

  1. Gdzie?

34984297_10204492209181890_3481164512025903104_n 36276413_10204492210701928_2493340764298280960_n

  • 8 Kensington court, London W8 5DL – Należy zejść po schodach, do poziomu piwnicy,
  • Czynne: pn, wt i czw., w godzinach 10:00-12:00. W te same dni w godzinach: 16-16.15 można odebrać paszport;
  1. Wiza:
  • Strona internetowa: http://embassyofmongolia.co.uk/ (w prawym górnym rogu, istnieje opcja przejścia na język angielski),
  • Formularz wizowy: http://embassyofmongolia.co.uk/wp-content/uploads/2015/01/visa_application.pdf
  • Najczęstsze zadawane pytania: http://embassyofmongolia.co.uk/?p=199&lang=mn
  • Jakiego typu wizy potrzebujesz i jej koszta: http://embassyofmongolia.co.uk/?p=202&lang=mn
  1. Czego potrzeba?
  • Lista dokumentów koniecznych do aplikowania o wizę:
  1. Paszport ważny co najmniej sześć miesięcy,
  2. Kompletny formularz wizowy,
  3. Wklejone zdjęcie (standardowe wymiary paszportowe),
  4. Ewentualne dodatkowe dokumenty: plan podróży, rezerwacje hotelowe, potwierdzenie ubezpieczenia (podobnie jak w przypadku Rosji – polecam Planetę Młodych),
  5. Dowód wpłaty za wizę;
  1. Rady:
  • Lepiej upewnijcie się, że posiadacie wszystkie, poprawnie wypełnione, dokumenty do uzyskania wizy. Każdy błąd skutkuje kolejną wizytą w ambasadzie, która przypominam czynna jest tylko (w kwestii wiz) przez trzy dni w tygodniu, po dwie godziny,
  • Jeśli poprosiliście szefa w pracy o godzinne „okienko”, aby załatwić wizę w ambasadzie Mongolii – to deko się przeliczycie. Ze względu na niezbyt przystępne godziny i dni otwarcia tej placówki, „klientów” jest co niemiara, a obsługa jedne osoby to średnio 10 minut (fakt, faktem nie są to takie kolejki jak do ambasady Jankesów, ale i tak byłem w szoku jak ją zobaczyłem),
  • Interesanci nie muszę rezerwować wcześniej spotkań. Przyjmowani są ad hoc,
  • Oczekiwanie na wizę trwa około tydzień. Nie mniej, starajcie się nie wyrabiać jej na ostatnią chwilę i brać poprawkę na to, że w okresy mongolskich świąt (są wymienione na głównej stronie internetowej placówki) ambasada jest nieczynna,
  1. Moje przeżycia:
  • Nauczony na własnych błędach, perfekcyjnie przygotowałem się do spotkania w ambasadzie w sprawie wizy. Skompletowałem wszystkie potrzebne dokumenty, przygotowałem istotne informacje, więc byłem dobrej myśli. Ostatecznie po krótkiej rozmowie przyznano mi wizę i poproszono o odebranie paszportu w następnym tygodniu. Wymagany czas minął, a ja z uśmiechem na ustach odebrałem paszport. Standardowo zostałem poproszony o sprawdzenie poprawności wszystkich danych osobowych na wizie (bardzo ważne, zawsze to róbcie!). Oczywiście jak zwykle coś się musiało spi*******. Okazało się, że jestem obywatelem Holandii…Na szczęście obsługująca mnie pani, wraz ze swoim kolegą, w mgnieniu oka dokonali stosownej korekcji i w ten oto sposób dostąpiłem zaszczytu legalnego pobytu w Mongolii 🙂

PS Standardowo w razie pytań, walcie jak w dym. Będzie mi bardzo miło komuś pomóc.


Pozostałe wpisy dotyczące mojej lipcowej wyprawy do: Rosji, Mongolii i Chin przeczytacie tu:

1. Zarys pomysłu: http://kwieqnahamaq.pl/magiczna-trzydziestka/
2. Przygotowania do wyjazdu:
Część pierwsza:
zakup biletów na Kolej Transsyberyjską: http://kwieqnahamaq.pl/przygotowania-cz-i-jak-kupic-bilety-na-kolej-transsyberyjska/

Część druga:

poradnik jak uzyskać wizę do Federacji Rosyjskiej: http://kwieqnahamaq.pl/przygotowania-cz-ii-wizy-rosja/

poradnik jak uzyskać wizę do Chińskiej Republiki Ludowej: http://kwieqnahamaq.pl/przygotowania-cz-ii-wizy-chiny/


Serdecznie pozdrawiam,

Bartosz Kwiek, Londyn, 30.06.18

Przygotowania cz. II (wizy) – Chiny

Siema,

W dzisiejszym wpisie na warsztat lecą Chiny 🙂

 

Chiny

ch

  1. Gdzie?

ch1 ch11

  • Chińską wizę można uzyskać na kilka możliwych sposobów:
    1. W ambasadzie,
    2. Generalnym konsulacie (Manchester, Edynburg, Belfast),
    3. Centrum wizowym (tam skierowałem swe kroki);
  • Chinese Visa Application Service Centre – 12 Old Jewry, London EC2R 8DU
  • Czynne: pn-pt: 9-16, sb-nd: nieczynne,
  1. Wiza:
  • Strona internetowa: http://bio.visaforchina.org/LON2_EN/
  • Formularz wizowy: http://bio.visaforchina.org/LON2_EN/upload/file/20180501/application%20form_4kmQ0S.pdf
  • Najczęstsze zadawane pytania: http://bio.visaforchina.org/LON2_EN/generalinformation/faq/
  • Koszta wizy: http://bio.visaforchina.org/LON2_EN/upload/file/20180427/2017-12-06%20updated%20schedule%20of%20fees%20_762oUd.pdf
  • Jakiego typu wizy potrzebujesz: http://bio.visaforchina.org/#/guideNav/Guidance?visacenterCode=LON2&request_locale=en_US&site_alias=LON2_EN
  1. Czego potrzeba?
  • Cierpliwości 😉
  • Lista dokumentów koniecznych do aplikowania o wizę: http://bio.visaforchina.org/#/guideNav/steps/step1
  1. Rady:
  • Dobrze wiedzieć, że o wizę do Chin można również aplikować korespondencyjnie. Do listu należy załączyć komplet potrzebnych dokumentów, oraz dowód uiszczenia stosownej opłaty wizowej (vide http://bio.visaforchina.org/LON2_EN/upload/file/20180427/payment%20authorization%20form.pdf). Niestety pomimo to, trzeba umówić się wcześniej na spotkanie i stawić się w odpowiedniej placówce, w celu zdjęcia odcisku palców,
  • Pamiętajcie, że formularz wizowy nie może być wypełniany na komputerze! W grę wchodzi tylko odręczne pismo,
  • Upewnijcie się, że jesteście w posiadaniu biletów wjazdu i wyjazdu z Chin,
  • Jeśli wam się spieszy, istnieje możliwość przyspieszonego trybu wydania wizy. Trwa to kilka dni (bodajże dwa). Wystarczy zaznaczyć odpowiednią opcję na formularzu wizowym. Oczywiście wiąże się to z dodatkowymi kosztami,
  1. Moje przeżycia:
  • Wyposażony we wszystkie potrzebne (tak sądziłem) dokumenty zawitałem w skromne progi Chińskiego Centrum Wizowego w Londynie. Jednym z wymogów, potrzebnych do uzyskania wizy jest przedstawienie planu swojej podróży. Standardowo chcąc się perfekcyjnie przygotować, sporządziłem aż nadto dokładny plan wydarzeń. Napisałem tam dużo za dużo. Nie chodzi o to, że nieprawdę. Po prostu mogłem pominąć pewne rzeczy, aby nie mnożyły kolejnych pytań wokół mojego wyjazdu. Idąc za ciosem niestety słowo stało się ciałem i tak stanąłem w ogniu pytań. Dodatkowo zażądano ode mnie biletu przylotu i wylotu z Chin (Standardowe wymogi. Zapomniałem o tym ;P). Z powodu, że ze względu na plan tego miesięcznego tripa nie jestem w stanie przedstawić pierwszego biletu, poproszono mnie o okazanie jakiegokolwiek dowodu na przekroczenie granicy Mongolsko – Chińskiej. Granicę zamierzam przekroczyć autostopem czyli odpowiedź była jasna… 😉 Z braku laku pomyślałem, że dobrze dostarczyć wszystkie potwierdzenia planowanej podróży przed przyjazdem do Chin. Bilety na Kolej Transsyberyjską, rezerwacje hotelowe, lot do Moskwy, etc. To akurat małe piwo, bo mogłem to wydrukować na poczekaniu. Jak pomyślałem, tak i zrobiłem. Wróciłem z niniejszymi papierkami po około godzinie. Niestety i to nie wystarczało. Pani, której przyszło mnie obsługiwać nadal brakowało dowodu opuszczenia Chin. Zostałem odprawiony z kwitkiem. Zaklepany wcześniej dzień wolny przepadł, nic nie załatwiłem, zmarnowałem tylko czas.
  • Oczywiście nie zamierzałem się poddać (tj. zwrócić się do biura pośrednictwa wizowego) i planowałem donieść brakujące kwity. Niestety, w okresie wakacyjnym Chińskie Centrum Wizowe było przepełnione, więc zarezerwowanie kolejnego spotkania stało się niemożliwe. Sprawa nadal się komplikowała. Na szczęście wręczono mi swego rodzaju carte blanche, czyli możliwość ponownego spotkania w terminie jaki mi będzie odpowiadał. O tyle dobrze. Nie wiedziałem tylko jak ugryźć kwestię udokumentowania wjazdu do Państwa Środka. Mniejsza. Zapewne jak zwykle, szeroko się uśmiechnę, poświecę oczami i jakoś to będzie. Pozostało mi jeszcze znaleźć na spokojnie odpowiednio tani lot powrotny. Spędziłem chwilę przy komputerze i już w kieszeni był lot z X’ian, przez Helsinki do Londynu za około £339. Jedna z najtańszych możliwych opcji (i najbardziej komfortowych). Summa summarum, podczas kolejnej wizyty w tejże placówce, wszystko było OK, z wyjątkiem odpowiedzi na pytanie WHERE IS YOUR ENTRANCE TICKET TO CHINA? 😀 Ponowne przedstawienie planu mojego podróży nie kupiło pani, która odbywała ze mną rozmowę. Powiedziała, że mam dwa wyjścia. Nie dostanę wizy (z powodu braku biletu wjazdowego), albo napiszę teraz oficjalne pismo do ambasadora Chin (czy kogoś tam innego ważnego) z prośbą o wizę. Mimo wszystko będę musiał uiścić opłatę manipulacyjną, która w przypadku fiaska nie zostanie mi zwrócona. Długo się nie zastanawiałem. Szrajbnąłem to pisemko i po tygodniu odebrałem wizę 🙂

PS Standardowo w razie pytań, walcie jak w dym. Będzie mi bardzo miło komuś pomóc.


 

Pozostałe wpisy dotyczące mojej lipcowej wyprawy do: Rosji, Mongolii i Chin przeczytacie tu:

1. Zarys pomysłu: http://kwieqnahamaq.pl/magiczna-trzydziestka/
2. Przygotowania do wyjazdu:
Część pierwsza:
zakup biletów na Kolej Transsyberyjską: http://kwieqnahamaq.pl/przygotowania-cz-i-jak-kupic-bilety-na-kolej-transsyberyjska/

Część druga:

poradnik jak uzyskać wizę do Rosji: http://kwieqnahamaq.pl/przygotowania-cz-ii-wizy-rosja/


Serdecznie pozdrawiam,

Bartosz Kwiek, Londyn, 27.06.18