Chiny i Tajlandia

Phuket - rozrywka, pamiątki, etc. This is the end...

Phuket – rozrywka, pamiątki, etc. This is the end…

Siema, Po całym mieście najłatwiej poruszać się skuterami, które jak już pisałem sto tysięcy razy w Azji są śmieszne tanie. Jak macie zbyt gruby portfel i chcecie, żeby było przyjemniej i wygodniej nosić jego wychudzoną wersję w kieszeni, olejcie wypożyczenie tego sprzętu – kupcie sobie jakąś używkę 🙂 Taniocha. Przed wyjazdem, albo porzucicie, albo odsprzedacie. Zaraz ...

Kobiety... Jednym słowem witamy w tajlandzkim raju :)

Kobiety… Jednym słowem witamy w tajlandzkim raju 🙂

Siema, Tematyka dosyć przyjemna, więc pisać się powinno lekko i swobodnie. Cytując Mateusza Borka „siadamy głęboko w fotelach, zapinamy pasy i startujemy!” ! Zacznę od naszych lepszych i ładniejszych połówek. Przechadzając się przez ulice Phuketu faktycznie można skręcić sobie kark od ciągłego oglądania się we wszystkie możliwe kierunki. Dla każdego coś dobrego chciałoby się powiedzieć. Nie gustujesz ...

Jak żyć panie premierze? Czyli  jak wiązać koniec z końcem w Tajlandii.

Jak żyć panie premierze? Czyli jak wiązać koniec z końcem w Tajlandii.

Siema, Wstęp mamy za sobą. Podstawowe info na temat Tajlandii, z czym to się je, jak kupić bilety, jaki system polityczny tam panuję – też. Czas przyszedł to na co tylko w życiu się liczy: hajs, alkohol i kobiety. Faktycznie jest deko inaczej, ale przynajmniej zabrzmiało to śmiesznie. Chyba. EDIT: Tematyka kobiet jest zbyt obszerna, żeby zmieściła ...

Tajlandia - zarzucamy kotwicę.

Tajlandia – zarzucamy kotwicę.

Siema, Po trwającym trzy tygodnie zatoczeniu koła po Chinach, przygodach, trudzie, zmęczeniu, ciągłym bieganiu, kombinowaniu, etc., dobrze by było w końcu odpocząć. Co by tu nie mówić były to cholernie intensywnie spędzony czas. Przewidzieliśmy przyszłość i uwzględniliśmy w naszych planach spędzenie czasu na wylegiwaniu się na plaży, piciu alkoholu, nie zwiedzaniu niczego i nic nie robieniu. ...

Szanghaj - Bye, bye China!

Szanghaj – Bye, bye China!

Siema, Tak to już prawie koniec opowieści. Zaraz, zaraz, jeszcze trochę was pomęczę tą podróżą. Na koniec zostały dwa przystanki. Szanghaj i Tajlandia. Teraz skupię się jednak na tym pierwszym, a dla wytrwałych już w kolejnym wpisie zapraszam w podróż do turystycznego raju – wyspy Phuket. Poobijałem się ostatnio po wioskach i małych mieścinach, więc po złapaniu ...

Chiny - Zhangjiajie (Galeria zdjęć)

Chiny – Zhangjiajie (Galeria zdjęć)

Chiny - Zhangjiajie (Galeria zdjęć)

Yangshuo - rzeka Li

Yangshuo – rzeka Li

Galeria – rzeka Li

Zangija...Zgangijaj...Zhangjiajie...Cholera, po prostu Park Avatara ;P

Zangija…Zgangijaj…Zhangjiajie…Cholera, po prostu Park Avatara ;P

Siema, Jak wskazuje, a raczej nie wskazuje ;P nazwa wpisu, z Yangshuo dojechaliśmy busem do kolejnego miasta w prowincji (odpowiednik polskiego województwa) Hunan. Jego nazwa jest o dziwo trudniejsza niż wymówienie słowa Gibraltar po pijaku – Zhangjiajie. Słyszeliście o nim kiedykolwiek? Ja nigdy. Słynne jest przede wszystkim z jednej atrakcji. Najstarszego w Chinach parku narodowego wliczonego ...

Nad rzeką Li.

Nad rzeką Li.

Siema, Z wioski/miasteczka, przetransportowaliśmy się do typowej wioski „zabitej dechami” – Yangshuo. Wyglądało to tak, że z Longsheng wzięliśmy bus do Guilin i stamtąd kolejnego busa do naszego przystanku. Po kiego nas tam poniosło? Mianowicie, żeby zobaczyć jedną z najsłynniejszych chińskich rzek – rzekę Li. Jak nie wiecie jak ona wygląda to polecam przyjrzeć się banknotowi ...

Polskie łuski na smoczym grzbiecie.

Polskie łuski na smoczym grzbiecie.

Siema, W celu zasmakowania czegoś nowego z większych miast, polecieliśmy w wiejskie tereny. Do wioski/miasteczka czy czort wie jak to nazwać Longsheng w ciągu kilku chwil zarezerwowaliśmy lot za pomocą strony ułatwiającej podróżowanie po Chinach (www.ctrip.com) i PayPala. Na lotnisko po kilku perypetiach (byliśmy na styk, bo koleżanka z hotelu wytłumaczyła nam dosyć pokrętnie drogę) dotarliśmy ...

X’ian czy raczej Szian cz. II

X’ian czy raczej Szian cz. II

Siema(nko) (zaczynam się chyba robić denerwujący jak prowadzący „Kocham gotować” 😉 ), Na końcu ostatniego wpisu wspomniałem o jedzeniu w X’ian, więc pociągnijmy dalej temat. Durianowe lody bynajmniej nie są rzeczą, którą chciałbym wyraźnie zapamiętać, ale na szczęście szybko zdołałem zatrzeć skażone kubki smakowe. Przyznam się, że moim ulubionym przysmakiem został grillowany kurczak w panierce, obtaczany ...

X'ian czy raczej Szian cz. I

X’ian czy raczej Szian cz. I

Siema, Kopę lat, nie było mnie tu z miesiąc. Podczas tego czasu ponownie odwiedziłem Azję, a konkretnie: Wietnam, Kambodżę i Tajlandię, ale o tym później. W sumie minie trochę czasu zanim skończę opisywać moją wyprawę do Chin i Tajów, aczkolwiek spokojnie…postaram się wszystko pamiętać z mojego ostatniego ostatniego tripa. Pomogą mi w tym na pewno zdjęcia ...

Pociągi - z czym to się je?

Pociągi – z czym to się je?

Siema, Ostatni rzut oka na Pekin przyszło nam dokonać na dworcu kolejowym. Czekając przy kasach na zakup biletów na pociąg do miasta Xi’an (leżącego nieopodal byłej stolicy Chin – Xianyang) byliśmy dopiero na półmetku finalnego procesu, którym było wejście do ciuchci…Pokazuję i objaśniam jak dokonać tego trudnego procesu… Podróżowanie koleją, w szczególności dla osób, które nie mieszkają ...

Chiny cz. III – pekińskie ZOO

Chiny cz. III – pekińskie ZOO

Chiny cz. III – pekińskie ZOO

Ostatnie chwile w Pekinie...

Ostatnie chwile w Pekinie…

Siema, Jako wisienkę na torcie (de facto ostatnią rzecz, która zwiedziłem w Pekinie) zostawiłem wam…dam tarararam…werble proszę! – ZOO. Chyba nie urywa d*** ;P Tia, jasne przyznaję rację. Po za jednym faktem. Chyba już się domyślacie… Obecnością pand oczywiście, które strasznie ciężko zobaczyć w europejskich ogrodach zoologicznych. Nawet jak zobaczę tego „misia” w berlińskim czy madryckim zoo, ...

Chiny cz. II - pekińskie pałace i świątynie

Chiny cz. II – pekińskie pałace i świątynie

Chiny cz. II - pekińskie pałace i świątynie

Chiny cz. I - Zakazane Miasto i Plac Tiananmen

Chiny cz. I – Zakazane Miasto i Plac Tiananmen

Chiny cz. I - Zakazane Miasto i Plac Tiananmen

Murarz na zakupach ;)

Murarz na zakupach 😉

Siema, Po podniosłej, refleksyjnej, dość sztywnej, aczkolwiek kojąco wyciszającej aurze towarzyszącej odwiedzanym obiektom wypada wrzucić trochę na luz i opowiedzieć coś lekkiego 😉 Stopniowo wyjaśnię skąd ten tytuł dzisiejszego wpisu… Cofając się myślami wstecz do miejscówek jakie zobaczyłem w stolicy Chin przypomniał mi się pewien dom handlowy. Jest nim de facto jedno z największych i najpopularniejszych miejsc ...

Tysiące twarzy, setki miraży...Świątynie, pagody, Budda, etc.

Tysiące twarzy, setki miraży…Świątynie, pagody, Budda, etc.

Siema, Ciągnąc dalej ostatni odcinek…stanąłem na ponownej wizycie na placu Tiananmen i w Zakazanym Mieście. Następnymi punktami w naszym programie były najbardziej znane buddyjskie świątynie i kompleksy pałacowe. Oczywiście korzystaliśmy z najwygodniejszego i najszybszego środka transportu jakim jest metro. Chciałem dodać najtańszego, ale ugryzłem się w język. Na krótkich odcinkach drogi najtańsze wbrew pozorom były taksówki. Obowiązuje ...

Zakazane Miasto vol. 2

Zakazane Miasto vol. 2

Czołem, Kolejnego dnia naszego pobytu w stolicy Chin postanowiliśmy już wspólnie odwiedzić siedzibę cesarza Puyi, aby ułatwić kwestię robienia zdjęć. Zawsze wygodniej spytać się kolegi, niż Azjaty nie mówiącego po angielsku. Plany mięliśmy oczywiście, ale dosyć duży zapas czasu pozwolił nam na wplecenie w nie lekką nutkę spontaniczności. Czytaj poszliśmy/pojechaliśmy tam gdzie nas nogi poniosły w ...

Zakazane Miasto vol. 1

Zakazane Miasto vol. 1

Siema, Jutro wolne, więc mam czas na wyprodukowanie jakiegoś wpisu, co niniejszym czynię 😉 Chętnie bym to zrobił popijając zimne piwo, aczkolwiek niestety niedługo kolejny wyjazd (o czym później) i na koncie marne grosze. Muszę wejść w tryb wujka Zimmermana i oszczędzać dosłownie na wszystkim zadowalając się przefiltrowaną wodą z kranu. Dobra, skończmy to wodolejstwo i ...

Pierwsze kroki w Pekinie.

Pierwsze kroki w Pekinie.

Siema, Po opuszczeniu metra i wyjściu na światło dzienne pierwszym co rzuciło się w oczy była wszechobecna „mgła”, a raczej smog. Tumany, kłęby, zasłona dymna, ściana, czy jakkolwiek by to inaczej nazwać. Masakra.  Większego, prawie że namacalnego zanieczyszczenia w powietrzu jeszcze nigdzie nie widziałem, a w dodatku wszystko wokół żółtawo-brązowe jakby stare zdjęcia z sepii. Z ...

Pewnego razu w Pekinie (metro)...

Pewnego razu w Pekinie (metro)…

Siema, Cytując klasyka „lecimy k**** tutaj…”. Udało nam się przebrnąć cały lot bezpiecznie i dolecieć w jednym kawałku do jednego z najbardziej ruchliwych lotnisk na świecie – Běijīng Shǒudū Guójì Jīcháng (lotnisko w Pekinie). Wbrew pozorom podczas naszego przelotu nie widziałem jakiś tłumów. Wszystko przebiegło sprawnie. Pomimo około 9 godzinnej zmiany czasowej ciągle byliśmy w pełni ...

Wylot z Londynu do Pekinu 05.04.16

Wylot z Londynu do Pekinu 05.04.16

Siema, Dzień wolny, któraś z kolei kawa i kac (na którym piszę i rozmawia mi się najlepiej) zmotywowały mnie, żeby ruszyć tyłek, a to nie to…ruszyć palce i coś naskrobać odnośnie mojego pobytu w Azji. Łatwe to nie będzie, bo spędziłem tam trochę czasu (miesiąc) i nie posiadam żadnych notatek z podróży. Tym razem w trakcie ...

Więcej grzechów nie pamiętam...

Więcej grzechów nie pamiętam…

Siema, Przepraszam wszystkich, którzy czytają/śledzą moje wypociny za miesięczną absencję. Spowodowana ona była nie tyle lenistwem, co kilkoma strasznie irytującymi faktami, które wymienię na swoję usprawiedliwienię. Osób które mi kibicują nie policzę na palcach jednej ręki, więc wypada się wyspowiadać od A do Z i pozostać w porządku. Trochę pozakadałem tych środków masowego przekazu, tak więc ...

Wyjazd za pięć dwunasta!

Wyjazd za pięć dwunasta!

Siema, Na kilka dni przed wylotem do Chin przypomniało mi się, że wypadałoby się spakować. Po moim pokoju gdzieś się wala 60 litrowy plecak, także nie jest źle. Będzie to mój pierwszy, tak długi (około 30 dni) wyjazd poza kontynent, więc dobrać odpowiednie ciuchy i resztę bagażu zakładam, że łatwo nie będzie. Z tego co czytałem ...

Wizy - Chiny i Tajlandia

Wizy – Chiny i Tajlandia

Siema, Another note, another day. Kolejny wpis, kolejne ciekawostki. Tym razem na tablice leci temat uzyskania potrzebnych wiz. Interesują mnie Chiny oraz Tajlandia. O tyle mi się poszczęściło, że obywatele Unii Europejskiej nie potrzebują wiz do Tajlandii. Niestety, balans w naturze musi być zachowany i czekało mnie trochę zachodu z formalnociami potrzebnymi aby uzyskać wizę do ...

Zarys podróży - Chiny i Tajladnia

Zarys podróży – Chiny i Tajladnia

Siema, Jak już wcześniej pisałem – zwykłe zasiedzenie i coraz bardziej panująca monotonia odpowiednio zmotywowały mnie, żeby ruszyć tyłek i wyruszyć daleko poza Europę. W moich planach na przyszłość pojawił się m. in. bliżej nieokreślony wyjazd do Azji, na który przeznaczyć chciałem około miesiąc czasu. Niestety spośród moich znajomych nikt nie mógł sobie pozwolić na zarezerwowanie tak ...

Kolejny wyjazd - wracam na salony

Kolejny wyjazd – wracam na salony

Siema, Ostatnio panuje moda na wielkie powroty (vide „Z archiwum X”, „Miasteczko Twin Peaks”, „Dzień niepodległości 2”, „MacGyver”, etc.), tak więc i ja wywołany do tablicy wybudziłem się z letargu 🙂 Odkurzyłem stary zeszyt, uzbroiłem się w długopis, żeby opisać moją kolejną podróż. Po około dwu letniej przerwie od wyjazdów poza europejski kontynent dało mi się ...