Przygotowania cz. III – zawartość plecaka, bilety i reszta spraw.

Siema,

Przybliżyłem już wam kwestię zakupów biletów na Kolej Transsyberyjską. Druga i zarazem najbardziej frustrującą część papierkowej roboty – wizy, też już za nami. Miałem zamiar rozdzielić na kilka tematycznych wpisów pozostałe przygotowania, aczkolwiek ze względu na zbliżający się dzień wyjazdu muszę podkręcić tempo. Postaram się wszystko zawrzeć w tej jednej notatce. Mimo wszystko mam nadzieję, że nie wprowadzę tu zbędnego chaosu i klarownie wszystko opiszę.

Bilety

1. Bilet do Moskwy. Kupiłem go strasznie wcześnie (chyba w styczniu), a mimo to ceny nie były zbyt zachęcające. Wiadomo, że bezpośrednie loty są dużo droższe, a z tytułu, że interesowała mnie konkretna data, nie miałem zbyt dużego wyboru. Opcja ta odeszła do lamusa. Najatrakcyjniejszy cenowo i czasowo lot, miał odbyć się z godzinną przesiadką w Brukseli, liniami „Brussels Airlines”. Naturalnie ze względu na plecak i nóż, wykupiłem opcję dodatkowego bagażu (tyczy się to także lotu powrotnego). Cena za ten pakiet, to około £150.

2. Dojazd z moskiewskiego lotniska do centrum miasta. Polecam skorzystać z usług tamtejszej firmy transportowej (coś ala angielski „National Express”) – „Aero Express”. Ich strona internetowa to – https://aeroexpress.ru/en/ Obsługują sieć pociągów, dowożących pasażerów bezpośrednio do kilku stacji w obrębie centrum Moskwy. Cena biletu to około 420 rubli. Rzecz jasna, sprzedaż internetowa jest jak najbardziej możliwa 😉

3. Bilet powrotny z Chin. Jak już wcześniej pisałem. Miejsce swojej „mety” wyznaczyłem stosunkowo późno i zmusiła mnie do tego chińska procedura wizowa. Z tytułu, że zamierzam odwiedzić pasmo gór tęczowych w rejonie Danxia, szukałem lotniska w pobliżu tego miejsca. Najbardziej pasowało mi lotnisko w mieście Xi’an (Tam gdzie znajduje się terakotowa armia. Notabene kiedyś tam byłem – http://kwieqnahamaq.pl/chiny-xian-i-longsheng-smoczy-grzbiet/). Z tytułu na brak bezpośrednich lotów w interesującym mnie terminie (11 lipca), najbardziej odpowiadał mi ten z przesiadką w Helsinkach. Oferowały go linie „Finnair”, a jego koszt (z bagażem głównym to 3040 yuanów.  Tutaj małe wtrącenie 😉 Na pewno spotkam się z głosami typu „uuu! Czemu tylko lecisz na miesiąc?!”, itp. Dlatego, że 13 lipca mam bilety na koncert Iron Maiden w Londynie. Już zapewne wszystko jest jasne…

1. Ekwipunek

Plecak Osprey Aethor 60 litrów (+przeciwdeszczowy pokrowiec) (przed nadaniem plecaka pamiętajcie o tym, aby zapiąć wszystkie klamry i nakryć go pokrowcem, co zapobiegnie jego podarciu i innym zniszczeniom),

Generalnie zasada jest taka, że namiot, śpiwór i obuwie pakowane są do dolnej części plecaka. Komorę wyżej wciskamy odzież, a na samą górę jedzenie, kosmetyczkę, etc.

a) „Cztery kąty” :

  • Ultralekki śpiwór – „Volven Superlight 1” – waży tylko 800 gram i jest wielkości i grubości butelki z wodą. Kupicie go np. tu – https://www.skalnik.pl/spiwory-i-maty-syntetyczne,spiwor-superlight-i,132-k-617-16270-p
  • Ultralekki namiot jednoosobowy – „Naturehike 1” (szary) – 1152 gramy (inne kolory ważą więcej), zajmuję tyle miejsce co ramię dorosłego człowieka. Kupicie go np. tu – https://www.amazon.co.uk/Naturehike-Outdoor-Double-layer-Camping-Lightweight/dp/B073SMR139/ref=sr_1_3?ie=UTF8&qid=1530976564&sr=8-3&keywords=naturehike+1
  • Składana w harmonijkę karimata – „Thermarest Z-Lite”,

b) Odzież:

  • Polar,
  • Okulary przeciwsłoneczne,
  • Kapelusz,
  • „Nerka”,
  • Mały plecaczek,
  • Przenośna kurtka przeciwdeszczowa,
  • Obuwie zasłaniające kostkę i sandały,
  • 3x t-shity, 3x spodnie (długie bojówki, krótkie jeansy, długie dresowe z odpinanymi nogawkami), 3x bokserki (nie obcierają), 3x skarpety, kąpielówki, okulary do pływania,

c) Przeżycie:

  • Kubek i menażka,
  • Filtr do wody – „Lifestraw”,
  • Szwedzki nóż z krzesiwem szwedzkiej firmy „Mora” (solidna kompania),
  • Sznurek (np. do wieszania prania),
  • Kompas,
  • Igła, nitka, łata, taśma klejąca (można nią załatać dosłownie wszystko),

d) Higiena:

  • 2x ręczniki z mikrofibry,
  • Przybory higieniczne (pamiętajcie o nawilżanych chusteczkach! Czasami jest to jedyna droga, żeby uskutecznić poranną toaletę ;)),
  • Apteczka (+spray na moskity (DET minimum 50%!),

e) Reszta:

  • Harmonijka,
  • Zwykła latarka, latarka czołówka, kilka świeczek (pomogą chociażby w utrzymaniu ognia),
  • 2x powerbank, uniwersalna przejściówka, 2x adapter usb, 3x kabel micro usb,
  • Aparat wodo i wstrząsoodporny Fujifilm XP (+zapas baterii i kart pamięci, mały statyw),
  • 3x wodoodporne woreczki,
  • Kilka listów autostopowicza (po Mongolsku i Chińsku) +kilka markerów i długopisów,
  • Odblaskowa kamizelka i odblaskowe paski przypinane do plecaka,
  • Zeszyt,
  • Pamiątki dla kierowców (choinki zapachowe do aut z moimi spersonalizowanymi naklejkami),
  • MP3 Player,
  • 4x karabińczyki,

2. Aplikacje na telefon

Pierwotnie miałem w zamiarze wziąć z sobą tani, wodoodporny, wstrząsoodporny, z długim trybem życia baterii, smartfon made in China…Niestety jak to zwykle bywa cena nie idzie w parze z jakością i coś nie pykło z poprawnym funkcjonowaniem baterii. Telefon nie chciał się ładować, a ja nie miałem czasu na wysyłkę go do Chin w celu reklamacji. Ostatecznie pożyczyłem coś od ojca. Mniejsza, miałem pisać o aplikacjach:

  • Jakiś translator,
  • Aplikacja umożliwiająca połączenie z serwerami z z zagranicy (VPN) (Przydatne w Chinach, gdzie Google i Facebook jest blokowany. Weebo to taki chiński Facebook),
  • Dwie nawigacje, z mapami offline. Jedna to „MapsME”, a druga „Google Maps”,

3. Waluta

Generalnie zamierzam korzystać z karty debetowej/kredytowej. Na drobniejsze wydatki (w miejscach gdzie nie będzie bankomatów) przygotowałem śladowe ilości lokalnej waluty. Trochę chińskich yuanów i rosyjskich rubli. Niestety zakup zagranicą mongolskich tugrików graniczy z niemożliwością, więc biorę ze sobą kilkadziesiąt dolarów, żeby je wymienić w Mongolii. Oczywiście namawiam was, do wcześniejszego zgłoszenia w banku, że będziecie w tej i tej dacie, w tym i tym państwie. Zapobiegnie to blokadzie waszych kart płatniczych.

Doszedłem do wniosku, że nie kupuję żadnego podręcznego laptopa, bo to tylko strata kasy i za dużo to, to waży. Co ciekawsze rzeczy będę zapisywał w zeszycie i ostatecznie na blogu szrajbnę coś po powrocie. Z wyjazdu postaram się codziennie (kiedy będę miał zasięg) udostępniać zdjęcia, wraz z krótkim opisem (Instagram/Facebook). OK, uciekam, bo w poniedziałek o 6.50 mam samolot do Brukseli, a potem Rosja welcome to! 😉 Czuwaj!

PS Standardowo w razie pytań, walcie jak w dym. Będzie mi bardzo miło komuś pomóc.


Pozostałe wpisy dotyczące mojej lipcowej wyprawy do: Rosji, Mongolii i Chin przeczytacie tu:

1. Zarys pomysłu: http://kwieqnahamaq.pl/magiczna-trzydziestka/
2. Przygotowania do wyjazdu:
Część pierwsza:
zakup biletów na Kolej Transsyberyjską: http://kwieqnahamaq.pl/przygotowania-cz-i-jak-kupic-bilety-na-kolej-transsyberyjska/
Część druga:
– poradnik jak uzyskać wizę do Federacji Rosyjskiej: http://kwieqnahamaq.pl/przygotowania-cz-ii-wizy-rosja/
– poradnik jak uzyskać wizę do Chińskiej Republiki Ludowej: http://kwieqnahamaq.pl/przygotowania-cz-ii-wizy-chiny/
– poradnik jak uzyskać wizę do Mongolii: http://kwieqnahamaq.pl/przygotowania-cz-ii-wizy-mongolia/
Część trzecia:
– zawartość plecaka, bilety i reszta spraw : http://kwieqnahamaq.pl/przygotowania-cz-ii-wizy-rosja/


Serdecznie pozdrawiam,

Bartosz Kwiek, Londyn, 07.07.18

2 myśli w temacie “Przygotowania cz. III – zawartość plecaka, bilety i reszta spraw.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *