Route 66

Projekt Route 66 - This is the end.

Projekt Route 66 – This is the end.

Siema, Niedawno wróciłem z ambasady. No niestety… Nie będzie mi dane obcować z pięknymi, wysokimi, niebieskookimi, ładnie pachnącymi i bajońsko bogatymi nadludźmi ze Stanów (dzieciaki by w tym momencie dały drogowskaz #ironia, bo jeszcze ktokolwiek pomyśli, że to jest napisane na serio…). Po raz piąty odmówiono przyznania mi turystycznej wizy do U. S. A. Powody? Ten ...

Projekt Route 66 – Szkic trasy

Projekt Route 66 – Szkic trasy

Siema, Wizy odmówiono mi już cztery razy. Jeśli po raz piąty odeślą mnie z kwitkiem to dymam to i zrealizuje kolejną pozycję z mojego bucket list. Jak ktoś ma jakieś sugestie/uwagi/rady to feel welcome to share this with me. 29 Jun (1 day): Arrive to Chicago, IL (O’Hare International Airport) – take train to downtown, book there „HI ...

Projekt Route 66 - Środek lokomocji

Projekt Route 66 – Środek lokomocji

Siema, Jednak przedstawienie detali samej podróży wraz z dokładnym kosztorysem trochę mi zajmie (spokojnie, pracuję nad tym dzień w dzień), więc podzielę się z wami tymi informacjami w odpowiednim (późniejszym) czasie. Póki co przybliżę kolejny istotny temat czyli mój środek transportu. Moje nazwijmy to marzenie to przejazd tej trasy Fordem Mustangiem. Wypożyczalnie oferujące gwarancję dostępności Stanga cabrio, ...

Projekt Route 66 - plan podróży

Projekt Route 66 – plan podróży

Siema, Ostatnio wyskoczyłem bez pardonu ze wstępniakiem pełnym gąszczu literek, a ze znikomą wartością merytoryczną, że wypada, żebym postarał się to deko nadrobić ;P Trasa, w którą się wybieram to była amerykańska autostrada, która została oznaczona 66 Początkowo miał to być numer 60 ale uznano, że 66 łatwiej będzie zapamiętać. Została wybudowana w 1926 roku i z ...

Projekt Route 66 - z czym to się je?

Projekt Route 66 – z czym to się je?

Siema, Dawno mnie tu nie było. Blog zaczął zarastać kurzem, w związku z tym to dobry moment aby o sobie przypomnieć na łamach niniejszego ;P Wspominając dodatkowo, że mamy 2017 rok, a ja żadnego nowego wpisu nie opublikowałem od grudnia 2016 jeszcze bardziej mnie motywuję, żeby kopnąć się w dupę i coś szrajbnąć. OK, polałem trochę wody ...